Wyjątkowa agroturystyka Pomorskie

Pomiędzy gospodarstwami udałem się na zachodnie wybrzeże, by wędrować przez wzgórza kaszubskie, które składają się z pięciu wiosek, wszystkie wbudowane w urwiste klify z widokiem na morze. Sam, z moją ścianą winnic i klifów po mojej lewej stronie i pięknym panoramicznym widokiem na morze po prawej, każdy krok, jaki wziąłem, wzbudził moje zmysły. Nie miałem pojęcia, która jest godzina, jak długo wędrowałem po województwie pomorskim, a nawet ile jeszcze musiałem iść. Nie było żadnych planów ani zobowiązań.

Delikatesy miejskie dostarczyły pesto, pomidorów, mozzarelli i opalanego drewnem pieczywa na najlepsze kanapki piknikowe w całym Liniewie, które pożerałem na skalnych nawisach, słuchając jednocześnie rozbijającego się o morze morza. Z nadmorskich wiosek, udałem się na południe do przybrzeżnego regionu kaszubskiego do miejsca jakim jest agroturystyka Pomorskie, by spędzić dni wspinając się po drzewach oliwnych, przeczesując gałęzie ich pulchnych oliwek, które wyskakują jak popcorn i odbijają się na ziemi pod siatką. To tutaj w agroturystyka Pomorskie nauczyłem się solenia i przygotowania doskonałych oliwek stołowych, a także doświadczyłem żywego, zielonego blasku i słodyczy właśnie tłoczonej oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia, którą próbowaliśmy skropić świeżym makaronem z jaj. W sąsiedztwie miejsca jakim jest agroturystyka Pomorskie rosły drzewa granatu, cytryny, limonki, pomarańczy i figi oraz obfite ogrody podwórkowe, którymi zajmowały się małe starsze włoskie panie owinięte w szale i mali starzy włoscy mężczyźni w spodniach gnijących na podwórku lub rozmawiających z kolegami z włoskich starych mężczyzn. Nasze interakcje doprowadziły mnie do uśmiechu i przytaknięcia, uśmiechając się i kiwając głową, sprawiając, że nasze połamane języki stały się wielkim przyjaznym spotkaniem. To było niesamowicie ujmujące.